III runda SMT Mini-Max - relacja


W ubiegły weekend Toruń gościł wielu miłośników rajdów. W sobotę odbyła się runda Auto Slalomu na torze MotoPark, a następnego dnia kierowcy zmagali się na Poligonie w ramach III rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Torunia „Mini-Max”. Wystartowały w niej dwie załogi Oponeo Motorsport: Dariusz Topolewski / Filip Biesek i Arkadiusz Kocemba / Seweryn Rutkowski (obie w samochodach Opel Astra GSI) i odniosły wielki sukces!

astra gsi
Rajdowe Ople Astra GSI gotowe do startu.

Konkurencja była bardzo silna. W przedostatniej rundzie cyklu każdy z zawodników chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Nasz załoga zajęła doskonałe 3. miejsce w klasyfikacji generalnej (1. miejsce w klasie 4).

Filip Biesek: Bardzo dobry wynik naszego zespołu to efekt przede wszystkim bezbłędnej jazdy. Z pewnością zaprocentowało też doświadczenie zebrane na licznych treningach oraz doskonały opis trasy. Zrobiliśmy bardzo szczegółowe notatki, dzięki czemu wiedzieliśmy w którym miejscu można jechać na pełnym gazie, a gdzie lepiej nie ryzykować. Sukces jest tym większy, że jechaliśmy na oponach typu semi-slick, a w warunkach panujących na torze lepiej spisywały się typowe slicki. Bardzo cieszymy się z tego wyniku, bo udało się prześcignąć auta teoretycznie szybsze, na przykład Hondę Civic, która ma nieco mniejszy silnik, ale jest dużo lżejsza od naszej Astry.

renault megane coupe
Każdy kierowca dawał z siebie wszystko.

W swojej klasie 4, która była najliczniej obsadzona, załoga Topolewski / Biesek była bezkonkurencyjna zostawiając w tyle Krystiana Jarzęczka (AK Toruński, Peugeot 206 RC) i Macieja Erdmanna, który przesiadł się z Nissana Sunny do Renault Megane Coupe. Arkadiusz Kocemba i Seweryn Rutkowski popełnili dwa małe błędy, które wymusiły wymianę drążków kierowniczych, ale poza tym również jechali bardzo dobrze. Dało to dobry rezultat: 4. miejsce w klasie i 9. miejsce w klasyfikacji generalnej. Naszym załogom należą się wielkie gratulacje za świetną jazdę w czasie tej imprezy!

Arkadiusz Kocemba: III runda Mini-max zapowiadała silne emocje – świetna pogoda, znakomite warunki na betonowej nawierzchni toruńskiego poligonu oraz silne nastawienie na progresywną jazdę. Sucha nawierzchnia sprzyjała realizacji nastawienia na opóźnianie hamowania, takie było nasze założenie przed imprezą. W zasadzie udało się to zrealizować, choć było to okupione niegroźnymi na szczęście konsekwencjami – 2 trafienia przednim kołem w ciężarowe opony szykan i w wyniku tego dwukrotna wymiana drążka kierowniczego. W tym miejscu należą się ogromne podziękowania (wręcz owacje) dla wybitnie sprawnego serwisu Oponeo Motorsport !! Obie wymiany drążków były wykonane w czasach poniżej 5 minut, co zagwarantowało nam praktycznie niezakłócone przejazdy wszystkich odcinków.

mini max podium
Z prawej Dariusz Topolewski z pucharami za zwycięstwo w klasie 4 i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Impreza poza emocjami i fantastyczną rywalizacją przyniosła kolejne doświadczenia, między innymi w kwestii doboru opon.

Arkadiusz Kocemba: Trochę testowaliśmy zestawy opon i żałujemy, że semislicki Federala na przodzie skończyły nam się w połowie imprezy, później już tylko próbowaliśmy zbliżyć się do poprzednich czasów na Hankookach i Goodyearach, niestety bezskutecznie. Na tym Mini-maxie potwierdziła się zasada, że na tym torze, gdy jest sucho konieczne są slicki. I jak na dłoni było widać w wynikach, że kto był pod tym względem przygotowany – zyskiwał ładnych parę sekund przewagi nad konkurencją śmigającą na oponach drogowych. Moim zdaniem, podsumowując całokształt, ta impreza była dla nas bardzo udana, cieszymy się z wyniku i naszych postępów zarówno technicznych jak i w klasyfikacji.

oponeo motorsport serwis
Serwis zespołu podczas imprezy spisał się równie doskonale co zawodnicy.

Najlepszy w generalce okazał się Mirosław Witkowski. Przemysław Żabka wygrał pierwsze dwie rundy i tym razem także chciał odnieść zdecydowane zwycięstwo. Witkowski zapowiadał ostry atak na jego pozycję. Pojedynek Mitsubishi Lancerów zapowiadał się zatem niezwykle ciekawie. Zgodnie z oczekiwaniami Żabka zaczął bardzo dobrze, zostawiając z tyłu Witkowskiego. Po raz kolejny okazało się jednak, że rajdy są nieprzewidywalne i zawieść może nawet najlepszy sprzęt. Tym razem pech przytrafił się Przemysławowi Żabce. Z powodu awarii auta był zmuszony wycofać się z rywalizacji. Na Poligonie pojawił się też zwycięzca sobotniej rundy Auto Slalomu, Paweł Bartoszewicz. Zawodnik ten ostatecznie zajął drugie miejsce w generalce.

Ostatnia runda SMT Mini-Max, która odbędzie się 11 grudnia da odpowiedź na pytanie o tegorocznego zwycięzcę cyklu. Rywalizacja zapowiada się niezwykle ciekawie.

Warto również wspomnieć, że podczas odprawy padła propozycja zorganizowania dodatkowej rundy imprezy w przyszłym roku. Mini-maxy są najczęściej rozgrywane w systemie wiosna – jesień (marzec-kwiecień i listopad-grudzień). Planowana runda miałaby zostać połączona z Piknikiem Motoryzacyjnym i rozegrana na przełomie czerwca i lipca. Gorąco kibicujemy tej inicjatywie!

Klasyfikacja generalna zawodów:

1. Witkowski Mirosław

2. Bartoszewicz Paweł

3. Topolewski Dariusz (Oponeo Motorsport)

4. Lubieński Oskar

5. Świątkowski Szymon

6. Jarzęczka Krystian

7. Erdmann Maciej

8. Pietrzak Andrzej

9. Kocemba Arkadiusz (Oponeo Motorsport)

10. Ellert Adam

Zobacz galerię z III rundy SMT Mini Max 6.11.2011

Zobacz wideorelację z imprezy Mini Max Toruń 6.11.2011

hd-wideo